Menu

Domański na piątki

O polityce piszę. Dużej, małej i malutkiej. Czasem niepolitycznie. I o Radomiu. I obrazki swoje wrzucam. Zapraszam

Mówiłem?! Albo my internujemy Jarosława, albo on nas

doman2.0

Złość na Jaruzelskiego o ten cholerny stan wojenny przeszła mi już jakiś czas temu, chyba wtedy, gdy patrzyłem w tv na starego chorego człowieka. W tv widzę Kiszczaka na noszach i też jakoś tam żal mi go. Po ludzku? Po chrześcijańsku? Ale nie mogę im obu wybaczyć, że podstępnie nie internowali Jarka Kaczyńskiego. To było wyjątkowo podłe i nikczemne.

Napisałem to w felietonie w "GW" raptem 13 miesięcy temu. Przytaczam ten tekst dzisiaj na blogu, by wykazać niezbicie, że ja mam alibi. Wiedziałem i przestrzegałem. Alby my Jarka, albo on nas! ;p

jarek1Mem z profilu "Jarek pierdolisz, nie było cię tam" - Władysław Frasyniuk https://www.facebook.com/jarek.pierdolisz/?fref=ts

Dziś Jarosław strasznie cierpi z tego powodu, a nam wszystkim odbija się to czkawką. Nie zazna spokoju i nam go nie odda, jeśli nie zostanie w końcu internowany. Dlatego wzywam: We własnym dobrze pojętym interesie, naprawmy historię! Pozbądźmy się tej klątwy komunistycznych generałów!

Jest w kraju tyle grup rekonstrukcji, mniej czy bardziej historycznej. Pokażmy, jak to powinno być owego 13 grudnia, tak żeby było dobrze. Żeby Jarosław był kontent i żeby dał nam spokój. Potrzebny tylko dobry scenariusz i ja go napiszę.

Uważam, że jedynie słuszną wersją historii może być któryś z trzech wariantów:

1) Jarek był internowany, ale w ogólnym zamęcie nikt nie zauważył, łącznie z nim samym.
2) Jarek był na liście do internatu, ale w panującym w komunie bajzlu ubecy o nim zapomnieli. IPN powinien ich wytropić, a sąd przykładnie ukarać.
3) Szukali Jarka, ale ten się tak sprytnie ukrył w fałdach mamusinej pierzyny, że go nie znaleźli. Bujak przy nim to pikuś!

Poszukuję świadków i to jak najbardziej wiarygodnych, którzy mogliby potwierdzić, jedną z tych wersji. Ktokolwiek cokolwiek na ten temat wie, nich się odezwie. Im szybciej, tym lepiej. Albo my jego w końcu internujemy, albo on nas.

Póki co mam awarię cd w samochodzie. Z tego powodu słucham radia. Pal sześć jeśli leci jakieś łubu du bu. W środę po południu usłyszałem w Radiu Plus Radom Marka Suskiego! Była końcówka rozmowy, więc nie wiem, jak mu się połączył syn Tuska z aferą Amber Gold i wyłudzonymi milionami.

Chodziło zapewne o obronę naszej zagrożonej demokracji i wolności słowa, bo na zakończenie rozmowy "dziennikarz" powiedział: - To co? 13 zapraszamy na marsz. Dlaczego cudzysłów przy słowie dziennikarz? Bo jak ktoś taki wzywa na partyjną hecę, to właśnie może być co najwyżej "dziennikarz". Tak samo jak biskup w komitecie honorowym tej hecy może być co najwyżej "biskupem".

- Wybory samorządowe w Polsce zostały sfałszowane, a wynik przekłamany. Musimy się temu przeciwstawić - to z kolei wyczytałem w "Wyborczej", która zamieściła relację z konferencji prasowej, na której Suski zapowiada marsz 13 grudnia ulicami Warszawy "dla upamiętnienia historycznej rocznicy oraz w obronie demokracji i wolności słowa". Cholera zresztą wie, po co to zrobiła? Nigdy nie uważałem, że media są bezwolne i muszą powtarzać każdą bzdurę wypowiedzianą przez jakiegoś polityka. Tym bardziej, że wierny Suski (jak zawsze!) gada prezesem. "Nie możemy pozwolić na zakłamywanie wyników wyborów i żeby nie można ich było w żaden sposób zweryfikować. Chcemy powtórzenia wyborów do sejmików, ale władza nie pozwala."

Dowody na fałszerstwa? "...do sądów okręgowych w całym kraju trafiło wiele protestów wyborczych. Większość z nich dotyczy wyborów do sejmików, w których było nawet 25 proc. głosów nieważnych." I tyle?

Od lat czekam aż poseł powie coś mądrego. Podobno średnia długość życia rośnie, dlatego ciągle mam (teoretycznie) jakieś szanse, chociaż rozum podpowiada mi zupełnie co innego. Ale Suski spełnia jakąś pożyteczną rolę: każdym otwarciem swoich "złotych" ust udowadnia, że wolność słowa w naszym kraju nie jest zagrożona. On może gadać co chce, ja mogę co zechcę napisać.

Felieton opublikowany w "Gazecie Wyborczej" w Radomiu 12 grudnia 2014 roku

© Domański na piątki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci