Menu

Domański na piątki

O polityce piszę. Dużej, małej i malutkiej. Czasem niepolitycznie. I o Radomiu. I obrazki swoje wrzucam. Zapraszam

Eutanazja przy okazji aborcji

doman2.0

 s

W sejmie drugi dzień trwa gorączka. Gorączka, to jak wiadomo objaw choroby. Czasem tak jest, że ta choroba trawi organizm przez czas dłuższy, a ona pojawia się, gdy jest już stan zaawansowany.

Słyszycie? Zegar już tyka. Senator Marek Borowski zauważył, że PiS zwleka z przyjęciem budżetu na 2018 rok i może to być element planu przygotowanego na Nowogrodzkiej. Jeśli tak sobie pozwleka do końca stycznia, Duda będzie mógł rozwiązać parlament, a wtedy wybory mogą być zarządzone nawet w lutym. I kto wygra?

Plotka? Jest taka stara zasada, by wierzyć tylko w to, co zostało zdementowane. Właśnie dementi ogłosił marszałek Karczewski. Jak wiadomo raczej mało wiarygodny, albo słabo wtajemniczony w plany Nowogrodzkiej. Jeśli ten scenariusz zacznie się realizować, to Geniusz z Żoliborza dokona eutanazji opozycji. Będzie miał absolutną większość w kolejnym sejmie i senacie, zmieni Konstytucję i będzie robił co chce, do końca swoich dni. Może nawet ustanowi się cesarzem.

PiS (nie wiem, czy to planował, czy nie) ograł opozycję przy okazji wczorajszych głosowań nad projektami ustaw "aborcyjnych" i wyszedł na partię liberalną, tolerancyjną. Jest teraz jak wilk przebrany za babcię Czerwonego Kapturka i pewnie przybędzie tych, którzy nie zapytają, czemu ma takie wielkie zęby.

Wyrzucenie z PO trójki posłów głosujących za odrzuceniem już w pierwszym czytaniu projektu liberalizującego prawo do aborcji i stawiającego na edukację seksualną, przygotowanego przez lewicę i podpisanego przez setki tysięcy Polaków, uważam za słuszne. Tak jak wniosek o ukaranie tych, którzy od głosowania się uchylili. Ukarać nielojalnych chce też Nowoczesna. Ale grupa posłów, którzy byli za ustawą, jest tak wściekła, że chce opuścić tę partię.

Nie ma w tej chwili sensu rozważanie, czy Nowacka słusznie pchała się do sejmu z tym projektem w tej kadencji. Myślę, że nie musiała tego robić, mogła przewidzieć, że narozrabia. Ale zrobiła i opozycja powinna umieć się zachować. A Nowacka dziś - tak słyszałem w TVN24 - wyjechała na urlop i wypoczywa.

Opozycja jest więc w poważnym kryzysie. Nikt w tej chwili nie ma głowy do jednoczenia się. Właśnie dokonano aborcji zarodka koalicji. Teraz raczej panuje troska o zachowanie przy życiu i jako takim zdrowiu potencjalnych partnerów.

Przy tym wszystkim powołanie na szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego ("komuniści i złodzieje"), człowieka, który z resortem zapoznał się już w czasach szkolnych, to drobny epizod. Jeszcze drobniejszy to powołanie w jego miejsce na wicemarszałka sejmu Beaty Mazurek, ikony intelektu.

A ledwo parę dni po tym, jak lekarze i pacjenci odetchnęli z ulgą po odwołaniu Radziwiłła, można zacząć za nim tęsknić. Media cytują słowa jego następcy Łukasza Szumowskiego, profesora medycyny, kardiologa i sygnatariusza Deklaracji wiary, którą parę lat temu podpisywali katoliccy medycy i studenci medycyny:

"Tylko wybrani przez Boga i złączeni sakramentem małżeństwa mają prawo używać organów, które stanowią sacrum w ciele ludzkim." Znaczy się, Chińczyki i inne Hindusy używają organów i plenią się na potęgę wbrew woli Pana.

Mam dylemat. Rozum to sacrum, czy profanum?

© Domański na piątki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci