Menu

Domański na piątki

O polityce piszę. Dużej, małej i malutkiej. Czasem niepolitycznie. I o Radomiu. I obrazki swoje wrzucam. Zapraszam

Polityka histeryczna

doman2.0

Czy można "unieważnić" państwo polskie, gdy to jest z jakichś względów, politycznych, wygodne? Gdy trzeba się wyprzeć odpowiedzialności za mroczne karty z naszych dziejów? Na przykład za antysemicką nagonkę i wygnanie Żydów w latach 1967-68? Sejm przygotowuje uchwałę, że nie państwo polskie, a komuniści ponoszą za to odpowiedzialność. Państwo polskie nie było wtedy suwerenne, władza nie miała demokratycznej legitymacji, więc jakby tego państwa nie było.

Państwa polskiego nie było w latach 1939-45 - stwierdził niedawno, wbrew prawu międzynarodowemu, premier Morawiecki, historyk. Wymyślił to, by z państwa polskiego zrzucić odpowiedzialność za szmalcowników i innych bandytów mordujących Żydów podczas okupacji, za pogromy.

Kto zatem ponosił odpowiedzialność za pogromy i getta ławkowe w latach trzydziestych? Państwo polskie po zamachu stanu w maju 1926? Ówczesna władza, choć Polska była suwerenne, nie była przecież demokratyczna. Wybory były fikcją jak w PRL. Więc kto odpowiada za ówczesny antysemityzm? Komuniści? Ci, tak jak reszta opozycji, siedzieli w twierdzy brzeskiej albo w obozie w Berezie Kartuskiej. To może tacy, którzy potem tworzyli Brygadę Świętokrzyską, uhonorowaną przez Morawieckiego?

Bądźmy konsekwentni. Czy zatem reforma rolna wprowadzona dekretem Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 6 września 1944 roku (!) jest ważna? Ani to demokratyczna władza ten PKWN, ani żadna reprezentacja Narodu. Taki samozwańczy rząd powołany w Moskwie, pełen sowieckiej agentury. Marionetka Stalina. Pełnej krwi komuniści. A państwa polskiego przecież jeszcze wtedy nie było.

 

 

© Domański na piątki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci